• +48 519 010 830
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • Pn.-Pt. 8.00-17.00 Sob.10-14

Przegląd artykułów

Akumulator rozładowuje się nie tylko zimą. Uwaga na upały

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

O rozładowanie akumulatora łatwo nie tylko zimą, ale też podczas upałów. Jak uniknąć tej stresującej sytuacji? Jakie warunki najbardziej sprzyjają przedwczesnemu rozładowywaniu się akumulatora? Większość z nas na pewno odpowie, że mróz. Tymczasem jeszcze groźniejsze dla tego podzespołu okazują się upały – wystarczy, że temperatura na dworze wzrośnie do 3 stopni Celsjusza. Warto o tym pamiętać, bo rozładowany akumulator może skuteczne zepsuć nawet najciekawszy wakacyjny wypad.

Na szczęście w starciach z letnią aurą kierowcy nie są bezbronni. Istnieją sposoby na to, by ochronić się przed rozładowaniem akumulatora w gorące dni. Warto je poznać tym bardziej, że nie wymagają one wysiłku, trudno dostępnego sprzętu i specjalistycznej wiedzy, a pomogą uniknąć stresu, który zawsze pojawia się, gdy samochód odmawia posłuszeństwa.

Trzeba kontrolować

Rozładowanie akumulatora można przewidzieć z dość dużym wyprzedzeniem. By to się udało, należy jednak regularnie sprawdzać jego napięcie. Jeśli jest ono niższe niż 12,4 V, warto potraktować to jako sygnał alarmowy i szybko naładować baterię. Do mierzenia napięcia wykorzystuje się woltomierz. Koszt takiego urządzenia to niewielki koszt – na najdroższe wydamy około 30 złotych.

Kolejny istotny parametr to upływność prądu z akumulatora. Jest to ilość energii potrzebna do podtrzymania urządzeń elektrycznych działających w samochodzie podczas postoju. W normalnych warunkach wartość ta nie jest większa niż 0,05 A. Jeśli jednak radio lub alarm ulegną awarii, ich pobór prądu może się znacznie zwiększyć. By uniknąć niespodziewanego rozładowania akumulatora, warto sprawdzić upływność w serwisie i w razie konieczności wyeliminować ewentualne usterki.

Inteligentny prostownik

Ładowanie akumulatora za pomocą prostownika w domowych warunkach nie sprawia problemów. Sytuacja jednak mocno się komplikuje, jeśli bateria wymaga ładowania na wyjeździe. Przynajmniej, jeśli dysponujemy dużym i nieporęcznym prostownikiem starego typu, który wymagał stałego nadzoru i przerwania ładowania w odpowiednim momencie.

Tych wad nie mają nowoczesne urządzenia – tak zwane inteligentne prostowniki, wyposażone w mikroprocesor kontrolujący poziom naładowania. Urządzenia tego potrafią też wykryć ewentualne usterki akumulatora i go zregenerować oraz optymalizują pobór prądu użytego do ładowania. Nie bez znaczenia są też nieduże wymiary prostowników z procesorem, dzięki którym te nie zajmują wiele miejsca w wakacyjnym bagażu.

Na każdą ewentualność

Nawet jeśli odpowiednio troszczymy się o akumulator, nie możemy wykluczyć tego, że mimo wszystko odmówi posłuszeństwa. Jeżeli stanie się to w mieście, możemy liczyć zgłosić się do taksówkarza, który za około 30 złotych pomoże w rozruchu auta. Problemy mogą jednak pojawić się, gdy akumulator rozładuje się z dala od miasta, a w pobliżu nie ma innych kierowców, którzy mogliby użyczyć nam nieco energii.

By zabezpieczyć się na taką ewentualność, przy zakupie akumulatora warto zwrócić uwagę na to, czy do zakupu dołączona jest usługa assistance. W razie rozładowania akumulatora, wystarczy zadzwonić do serwisu współpracującego, a jego pracownicy bezpłatnie dojadą na miejsce i podładują akumulator.